Na dzisiaj kilka filmów które warto obejrzeć, a prawdopodobnie wiele osób nigdy o nich nie słyszało. Z wyjątkiem może tegorocznego kandydatado Oskara ”Silver Linings Playbook” (Poradnik Pozytywnego Myślenia). I od tego filmu zacznijmy. Kiedy byłam w kinie na Hobbicie zobaczyłam zwiastun tego filmu przed seansem, i stwierdziłam że może być ciekawie. No i jestJ
Film jest m.in. nieszablonowym przedstawieniem choroby dwubiegunowej oraz innych zaburzeń psychicznych na które cierpi dwójka głównych bohaterów, granych przez Bradley Cooper’a (Pat) i Jennifer Lawrence (Tiffany). Trailer pokazuje wiele zabawnych sytuacji z filmu i (wg mnie) zachęca do obejrzenia:
Bradley Cooper został nominowany do Oskara dla Najlepszego Aktora
za swoją rolę, znowu udało mu się zagrać ze swoim idolem, de Niro (po
JestemBogiem/Limitless), który gra jego ojca, zresztą rola matki przypadła nie
mniej utalentowanej Jacki Weaver (świetna rola matki w Królestwie Zwierząt
(austr. dramat/kryminał z 2010 r., również ciekawy).
Jennifer Lawrence mimo młodego wieku jest świetna. Z ”młodszego”
pokolenia obok Emmy Stone jest wg mnie
jedną z najlepszych aktorek; tutaj dowiodła że nawet w towarzystwie starych
Hollywoodzkich wyjadaczy daje sobie świetnie radę (wielu może ją kojarzyć z
Hunger Games). No a prywatnie jest skromną i zabawną dziewczyną, polecam
wywiady z nią J
Zakończenie filmu (i tutaj mały spoiler, ale niech będzie że
jest ostrzeżenie…J
….. jest typowo Hollywodzkie.
Ale fabuła filmu jest ogólnie niesztampowa, przynamniej jak na Hollywood, więc w
Filmwebowym rankingu daję 8/10.
Teraz mój ulubiony The Fall (Magia Uczuć), którego nigdy nikt nie kojarzy kiedy o nim wspominam :) a który miałam przyjemność pierwszy raz obejrzeć dzięki koledze (który zawsze miał dla mnie inspirujące i ciekawe propozycje filmowe, szkoda że nie mamy już okazji się wymieniać filmami :)
Akcja filmu dzieje się w Los Angeles w 1912 roku. Ten film jest nietypowym połączeniem opowieści snutej przez kaskadera Roy'a Walker'a w szpitalu dla 5-letniej Aleksandrii oraz rzeczywistych wydarzeń, które wiążą się z tą opowieścią...(nie zdradzam więcej bo warto się samemu przekonać :) Świetne główne kreacje Catinca Untaru (mała dziewczynka Aleksandria) i Lee Pace'a.
9/10 w skali FW.
Dwie kolejne propozycje z cyklu ciekawy i mało znany film. Jedna jest szalona, i można powiedzieć że nie przemówi do gustu przeciętnego widza (może bardziej odpowiednim słowem jest racjonalnego :) , zaraz się okaże dlaczego. Rubber (polski tytuł jest bardziej wymowny: Mordercza Opona:) to baardzo dziwna historia, i dlatego ją lubię:)
Także od razu muszę przyznać - ten film jest nieźle pokręcony. Głównym bohaterem jest opona która jest seryjnym mordercą, a kolejne wypadki są coraz dziwniejsze, z zakończeniem włącznie... Surrealizm, humor i groteska. Trailer który jest nieco słabszy niż sam film, oraz początkowy prolog:
8/10 za szalony pomysł i jego świetną realizację :)
I ostatni film na dzisiaj - Lullaby for Pi (Kołysanka dla Pi), zupełnie z innej beczki niż Rubber, coś dla wrażliwych :)
Dobre aktorstwo Ruperta Frienda (możecie kojarzyć z serialu Homeland) oraz Clemence Poesy (dopiero się dowiedziałam że jest Francuzką, w ogóle nie słychać akcentu jak mówi po ang., za to po francusku nawija tak szybko że prawie nie da się zrozumieć :)
Na plus soundtrack przesiąknięty jazzem, no i intrygujące nawiązanie znajomości między głównymi bohaterami - Pi wbiega do toalety Sama, i ich znajomość rodzi się przez drzwi do łazienki :) :)
Jedna piosenka z filmu:
PS Miał być ostatni, ale jeszcze jeden film na deser, bo pewnie nieprędko tu wrócę, i tak powinnam robić milion innych rzeczy :) Piękny wizualnie film, Wes Anderson (widzieliście jego"Fantastycznego Pana Lisa"? - świetny) nie zawiódł - polecam jego Moonrose Kingdom (Kochankowie z Księżyca).
Przyjaciele – serial pokazujący
przedkryzysowe nastroje lat 90, kultowy, przedstawiający perypetie grupki
znajomych z NY
Friends –
series about the
‘90s, classic ; showing life of the group of friends from NY
Californication – opowieść o pisarzu przeżywającym kryzys twórczy; wpadającym w
nałóg sexoholizmu (swoją drogą podobno prywatnie David Duchovny też jest
uzależniony… były nawet plotki o tym że
żona go zostawiła) – dobre dialogi, chociaż obejrzałam zaledwie 1 sezon więc
nie mogę się na razie więcej wypowiadać :)
Californication
- Hank Moody is a troubled writer who suffers from
the writer’s block; with apparent inability to say "no" to
drugs, sex, and alcohol while trying to show his family that he can be a good,
responsible, caring father, eventually falling
into sexoholism (there were rumours
David Duchovny suffers from the same addiction, I don’t know whether it was
maybe some kind of “PR” for the series
or the truth...)
Pamiętniki Wampirów – ten serial to dla mnie fenomen,
ponieważ ogląda go praktycznie każdy (!) kogo znam. Ostatni rok mieszkałam w akademiku
i moje szacunki potwierdziły się praktycznie
prawie w 100%. Założyłam się nawet z dwoma osobami, że
jeżeli zaczną oglądać to już się nie oderwą, i zgadnijcie kto wygrał zakład? :)
Chociaż sama broniłam się przed zaczęciem oglądania rękami i nogami, kiedy dostałam kilka odcinków od koleżanki,
poległam. Wydawało mi się że to głupi serial dla nastolatek, dotyczący
wszechobecnego tematu wampirów, które mi się przejadły po pierwszym pseudohicie
„Twilight”, z ubogą fabułą, itd. Jeżeli
chcecie się przekonać,obejrzyjcie pierwsze 2-3 odc. i zadecydujcie sami, ja jestem na tak.
Vampire
Diaries - series which
I personally avoided for a long time, because I’ve had enough of this ”sweet
vampires” for teenagers stuff; but it actually turned out to be sth
different, not tacky and cliché I thought it would be. The phenomenon of this
series is that almost everybody I know is watching it; I guess it’s really involving and better than it seems…
Czysta Krew – Jak mówią złośliwi “dorosła
wersja Pamiętników Wampirów” :) Po pierwszym sezonie stwierdzam że to typowa
produkcja HBO pt. „seks, przemoc i krew” (niekoniecznie rozumiane w negatywny
sposób), z wampirami i supernaturalnymi stworzeniami w rolach głównych (wiele
widzów płci żeńskiej zachwyca się też Aleksandrem Skarsgaardem i innymi odtwórcami ról męskich ;)
True
Blood - another vampire/ supernatural series, as they say , ”vampire
diaries” for adults :) I’ve watched only
first season, and I liked it; like typical HBO series it is more “sex, violence, and blood” kind of story about
the New Orlean vampires and other “creatures”
*Triumf święcą też seriale kryminalne/ The criminal series
are also “en vogue”:
The Wire (Prawo Ulicy) – obraz problemów społecznych w
Baltimore i bezradności publicznych instytucji i mediów w ich rozwiązywaniu
The Wire –
series set in Baltimore (Maryland), dealing with city’s problems, such as the illegal drug trade, the seaportsystem, the city government and bureaucracy, etc.
Dexter – akcja
serialu skupia się wokół postaci Dextera Morgana (genialny Michael C. Hall), pracującego jako
analityk śladów krwi w Miami Metro Police Department. Skrywa on przed światem
pewną tajemnicę – jest seryjnym mordercą (jak mówią twórcy, założeniem serialu
było, żeby widzowie „trzymali kciuki” za seryjnego mordercę; jednak Dexter nie
jest jednoznaczną postacią, morduje tylko przestępców, którzy w innym wypadku grasowaliby
nadal na wolności; a jego głód krwi jest spowodowany tragedią z dziecińśtwa).
Ostatnio miałam maraton odcinków i wreszcie jestem na bieżaco, po obejrzeniu 6
sezonu, i czekam na 7 ;)
Dexter -The series centers onDexter Morgan (Michael C. Hall) , a blood spatter pattern analysttfor the Miami Metro Police
Department who moonlights as a serial killer. When watching, you end up “rooting for
the serial killer” (as said by the producers
of the series); but Dexter is not just a serial killer, he is only killing those
criminals who would otherwise escape the
justice system and go unpunished (he can
check them in the police database he has access to because of his work). All in
all, the series can really hook you up; I watched lately so many episodes and finally finished season 6, waiting for the 7th ;)
Lie to Me/Magia Kłamstwa – Serial który odkryłam przez
przypadek niedawno, I który spodobał mi się ponieważ jest oparty na prawdziwych
psychologicznych przesłankach. W niektórych momentach przypomina mi „Mentalistę”
(swoją drogą fajny serial, jednak nie starczyło na niego miejsc a w tym
rankingu). Serial pokazuje życie zawodowe dr. Cala Lightmana, naukowca
behawiorysty, i jego kolegów z "The Lightman Group". Mają za zadanie
"rozszyfrowywać" uczucia ludzi, wyrażane mową ciała.
PomagająFBI, CIA, policji.
Udzielają pomocy kancelariom prawniczym, korporacjom i osobom prywatnym. Pomaga
im w tym umiejętność interpretowania mikroekspresji.
W rolę dr. Lightmana wcielił się świetny
Tim Roth; poza tym pracuje z wieloma ciekawymi osobowościami - Dr Gillian Foster (Kelli Williams) jest psychologiem
skupiającym się na ogólnym odbiorze będąc przeciwwagą dla szczegółowego
Lightmana; Eliego Lokera (Brendan Hines)
cechuje szczerość, przez którą co rusz wpada w tarapaty; natomiast Ria Torres
(Monica Raymund) jako jedna z niewielupotrafi wykrywać kłamstwa nie
posiadając naukowego przeszkolenia, a jedynie wrodzoną intuicję. Fajnie się ogląda, i można się dowiedzieć interesujących rzeczy ;)
Lie to Me
- In the show, Dr. Cal Lightman (Tim Roth) and his colleagues in The Lightman Group accept assignments
from third parties (commonly local and federal law enforcement), and assist in
investigations, reaching the truth through applied psychology: interpreting microexpressions and body language. Really terrific series, fun to watch (Tim Roth
creates charismatic and eccentric main character), and includes interesting
info about human behavior.
Rodzina Soprano – prawdopodobnie każdy oglądał i
zna rodzinę Soprano, więc nie muszę już nic wyjaśniać :)
Sopranos –
probablyeverybody knowi this family,
they need no introduction :)
*House MD/Doktor House – ze względu na popularność
uczyniłam go oddzielną kategorią ;)) (chociaż są jeszcze inne seriale medyczne,
ale nie przepadam za nimi, a jak wspomniałam na początku- to subiektywny przegląd ;) –
ironiczny i chamski lekarz z Plainsboro Hospital zagościł jakiś czas temu w
Polsce i cieszy się niesłabnącą popularnością; m.in. dzięki niemu znam fachowe
medyczne terminy in english :)
* House
MD – I made it a separate category because it is so popular; and also because I like it (there
are other medical series, but as I mentioned in title of this section, this is a subjective
review :) Gregory House is known for his cynicism and rudeness; I like the
series also because of the range of difficult
medical vocabulary :)
*Fantasy
Gra o Tron – fabularnie i ze względu na
rozmach (myślę o książkach George'a R.R. Martina na których jest oparty serial) kojarzy mi się z Władcą Pierścieni; opis z
filmwebu: „Siedem rodzin
szlacheckich walczy o panowanie nad ziemiami krainy Westeros. Polityczne i
seksualne intrygi są na porządku dziennym. Pierwszorzędne role wiodą rodziny:
Stark, Lannister i Baratheon. Robert Baratheon, król Westeros, prosi swojego
starego przyjaciela, Eddarda Starka, aby służył jako jego główny doradca.
Eddard, podejrzewając, że jego poprzednik na tym stanowisku został zamordowany,
przyjmuje propozycję, aby dogłębnie zbadać sprawę. Okazuje się, że przejęcie
tronu planuje kilkarodzin”. Oczywiście jak każdy
wielbiciel Gry o Tron przeżyłam ciężko końcówkę 1 sezonu (nie będę spolerować);
jeżeli jeszcze nie widzieliście to zachęcam, po wakacjach nadchodzi 3 sezon…
Game of
Thrones – my favourite series lately, with upcoming 3rd season
(after the vacation break); a medieval fantasytelevision series, an adaptation of Song Of Ice and Fire, George R.R. Martin's series of fantasy novels. Intriguing plot, complicated
characters, in a nutshell – terrific series.
Na
twórcach produkcji serialowych ciąży odpowiedzialność – we współczesnej
kulturze popularnej cieszą się one
globalnym zainteresowaniem, a dzięki dostępowi przez Internet publiczność
seriali to dziesiątki milionów widzów! To oznacza, że z ich zasięgiem nie może się równać film kinowy ani literatura…
Jestem
ciekawa jakie są Wasze ulubione seriale, może znacie jakieś mniej znane warte
polecenia? Czekam na sugestie, jeśli się wciągnę w oglądanie przynajmniej będę
miała wymówkę aby się nie zabierać do
pisania pracy magisterskiej…;)
I’ve read somewhere the statement that the producers of series have great responsibility on them – series are so popular
(especially in the era of Internet)that their audience reaches up to millions viewers!
More than literature or cinema…
If you have any suggestions about the series you like which
are worth watching, feel free to write them in the comments :)
Tym
razem wyjątkowo nie o filmach, tylko
temacie o którym pojawia się ostatnio sporo dyskusji i artykułów – serialach. Wciągają, uzależniają – oglądając perypetie
naszych ulubionych bohaterów czujemy się z nimi związani, czasem nawet na czas
oglądania „przenosimy” się w inną rzeczywistość (coś o tym wiem ;)
This time the post won’t be about the movies, but
about series. Why? Because nowadays it is hotly debated topic. They are
involving and addictive – while watching our favourite heroes we are in a way
living their lives; teleporting to the different “reality” (I know something
about that ;)
Większość
z nas traktuje seriale jako „guilty pleasure” – rozrywkę która niewiele wnosi
do naszego życia, jednak poza utrwalaniem języka (to też moja wymówka ;) mają one także inne
zalety. Jakie? „Serial przestał stanowić
domenę znudzonych gospodyń domowych, a zaczął aspirować do funkcji, jaką od XIX
wieku pełniły realistyczne powieści” (cytat z czasopisma „Film”). Amerykańskie seriale (czyli jedne z najbardziej
popularnych w Polsce jak i na świecie) przedstawiają problemy globalne ( z
którymi się utożsamiamy), a sam serial stał się lustrem, w którym można
zobaczyć przemiany społeczne, nowe problemy pokazywane w bardziej odważny
sposób niż dotychczas robiła to konserwatywna z natury TV.
Poza
tym, serial stał się „cool”. Większość krytyków wskazuje początek tego procesu
wraz z 1990 rokiem i premierą „Seinfelda” (historia neurotycznego nowojorskiego
komika).
The majority of us probably treats watching
series as “guilty pleasure”; but apart from learning the language (which is my
excuse :) they have other benefits. You will ask: what are they? Well, “series
are no longer the domain of the bored housewives, but are aspiring to the
function similar to the 19th
century realistic novels” (“Film” magazine).
American series (the ones most popular in Poland, and Europe) deal with
the global problems (with which we identify), and the series became a kind of
mirror, in which we see the social
changes; and in which new dilemmas
are shown more explicitly than more
conservative TV.
Apart from that, watching series became “cool”. Most critics claim the
beginning of the process in 1990 and series “Seinfeld” (the story about neurotic comedian
from the NY).
Dekadę
później Alan Ball zrealizował wg własnego pomysłu „Sześć stóp pod ziemią” (6
Feet Under); dzisiaj to już klasyk oraz wzór w kwestii obalania mitów i tabu,
przełamywania stereotypów oraz mówienia o trudnych kwestiach wprost (depresja,
choroby psych., związki homoseksualne, etc). Głównym tematem serialu jest
oczywiście śmierć. Bohaterami serialu są członkowie rodziny prowadzącej dom
pogrzebowy.
Decade later, Alan
Ball produced (based on his own idea) series “Six Feet Under” – now it is a classic example
of the series dealing with difficult
problems openly (depression, mental problems, homosexual relationships). The
plot revolves around… death. The main characters are family running funeral
establishment.
Kontynuacja w następnym poście/ To be continued...
Dzisiaj kolejny film który mnie zachwycił (pierwszy raz oglądałam go ze dwa lata temu), a o którym możliwe że niewiele osób słyszało. "Miasto Gniewu" (2004)(chociaż ja preferuję ang. tytuł,bo bardziej odnosi się do fabuły - "Crash" (rozbijać się/wypadek); to film który dostał 3 Oskary – za najlepszy film, scenariusz i montaż (nominowany był także Matt Dillon za najlepszą rolę drugoplanową oraz reżyser Paul Haggis).
Today about a movie I personally really like - "Crash" from 2004 - awarded 3 Oscars - for the best movie, script and editing (also nominated for the best supporting actor - Matt Dillon; and for the best director - Paul Haggis).
Pierwszy plus to dobra obsada - poza Mattem Dillon - Sandra Bullock, Don Cheadle, Terrence
Howard, Thandie Newton, Ryan Philippe, Brendan Fraser, Ludacris, etc.
Poza tym - naprawdę świetna fabuła; podczas oglądania kawałki układanki układają się w całość. A rzecz dzieje się w Mieście Aniołów - Los Angeles. Film najlepiej ilustrują początkowe słowa, które są zarazem jego mottem (podsumowanie początkowej stłuczki samochodowej, w czasie filmu będzie jeszcze wiele "wypadków", niekoniecznie w dosłownym tego słowa znaczeniu):
"W każdym innym mieście ludzie na ulicach czasem wpadają na siebie, mijają się; w Los Angeles nikt nikogo nie dotyka. Oddziela nas szkło i metal. Tak bardzo brakuje nam tego dotyku, że wpadamy na siebie, aby coś poczuć..."
First off - good cast. Apart from Matt Dillon -Sandra Bullock, Don Cheadle, Terrence Howard, Thandie Newton, Ryan Philippe, Brendan Fraser, Ludacris, etc.
Secondly - intriguing plot; like jigsaw puzzle; showing how lives of L.A. inhabitants intersect. The motto of the movie are words said at the beginning by the cop who was involved in the car accident (there will be more "crashes" in the film, and not only literal ones):
"In any
real city, you walk, you brush past people, and people bump into you. In
L.A, nobody touches you. We’re always behind this metal and glass. I think
we miss that touch so much, that we crash into each other just so we can
feel something..."
Główną kwestią jaką porusza film jest kwestia rasizmu, ale także stosunków międzyludzkich i przemocy. Ale nie jest to bynajmniej typowe moralizatorskie podejście, najlepiej świadczy o tym rozmowa pomiędzy dwoma ciemmnoskórymi chłopakami, Anthony'm i Peterem, po tym jak widząc ich przechodzących po drugiej stronie ulicy kobieta (Sandra Bullock) przysunęła się bliżej do swojego męża:
(Anthony)- Popatrz! To "biała" dzielnica, bezpieczna i dobrze oświetlona. Ale kiedy ta kobieta zobaczyła dwóch czarnych mężczyzn, jej reakcją jest ślepy strach. Czy my wyglądamy groźnie?? W zasadzie, jeżeli ktoś powinien być przerażony to my, otoczeni przez białasów i nowojorską policję! Dlaczego więc nie jesteśmy?
(Peter) - Bo mamy broń?
(Anthony) - Masz rację. (po czym wyciągają pistolety i mierzą w parę)
Ta scena jest poniekąd śmieszna i ironiczna w świetle wcześniejszych roważań Anthony'ego na temat rasizmu i prześladowania czarnych, traktowania ich w ramach stereotypów, m.in. biedy i kryminalnych zapędów...
Później napadnięta bohaterka i jej mąż (prokurator), którym ukradziono wtedy samochód, mają do czynienia z innymi sytuacjami na tle rasowym - zamek w drzwiach wymienia im Latynos, zatrudniają Hiszpańską nianię... W filmie jest także wątek Chińskich nielegalnych imigrantów oraz Perskiej rodziny, oraz życia nowojorskiej policji.
Tha main issue of the movie is racism, but also human relationships, and violence. However, it is not purely "didactic" movie, which I think is best illustrated by the conversation between two African-Americans when they see white woman (Bullock) taking her husband by the arm when she saw them coming across the street:
Anthony: Look around! You couldn't find a whiter, safer or
better lit part of this city. But this white woman sees two black guys, who
look like UCLA students, strolling down the sidewalk and her reaction is blind
fear. I mean, look at us! Are we dressed like gang-bangers? Huh? No. Do we look
threatening? No. Fact, if anybody should be scared around here, it's us: We're
the only two black faces surrounded by a sea of over-caffeinated white people,
patrolled by the triggerhappy LAPD. So you tell me, why aren't we scared?
Peter: Because we have
guns? Anthony: You
could be right.
This is just funny and ironic when taking into consideration Anthony's previous monologue about bad treatment of "black" people and thinking in stereotypes...
Afterwards,the couple who has been robbed of their car have another "racial" issues, e.g. with the Latino locksmith changing locks in their house, and Spanish babysitter... In the movie there are also background stories about the illegal Chinese immigrants, Persian family, and LAPD.
Ale najbardziej poruszającym wątkiem jest wątek pary która została zatrzymana przez kontrolę policyjną (na ich nieszczęście ich samochód był identyczny z tym który skradziono napadniętej wcześniej parze).Jeden z funkcjonariuszy którzy ich zatrzymują ma osobiste problemy (Matt Dillon - genialna rola)(-jeśli chcecie wiedzieć więcej odsyłam do filmu); "kontrola" zmierza w złym kierunku (mimo że kierowca nie jest pod wpływem alkoholu ani nie popełnił żadnego przestępstwa), do wszystkiego miesza się żona, co skutkuje naprawdę, delikatnie mówiąc, nieprzyjemną sytuacją... Drugi policjant (Ryan Philippe) próbuje interweniować, ale nie udaje mu się nic wskórać. Potem spotyka on w innych okolicznościach mężczyznę którego kontrolowali, a jego żona znowu natyka się na "zdegenerowanego" policjanta w czasie wypadku, kiedy to pokazuje on swoją drugą twarz...
Ten film to także film który pokazuje nam że życie nie jest zawsze czarne albo białe; ludzie są skomplikowanymi istotami, a życie pisze różne scenariusze... Dla mnie film świetny w każdym calu, szczególnie byłam pod wrażeniem fabuły - nie zawsze trafia się taka spójna i wciągająca historia łacząca losy grupy ludzi.
But the most "moving" story in the film is about the African-American couple pulled over by the two policemen (Matt Dillon - really good performance in the movie; and Ryan Philippe) (unlucky to drive the same kind of car that was stolen to the couple I wrote before).
One of them has some personal issues (more in the movie), the "check" goes in the wrong direction and the innocent couple will suffer "unpleasant" (to put it mildly) consequences... The other cop tries to intervene, but he fails... Interestingly enough, they will all meet later in different circumstances, the "good" cop with the husband, and the "degenerate" one during the car crash, with the wife, and he will show his "other" face...
This movie also shows that life is not always black and white; that people are complicated, and life brings out strange scenarios...
Ryan Philippe
Thandie Newton i Matt Dillon
Link do trailera (w tle słychać też próbkę filmowego soundtrack'u)/ Trailer:
Moja ocena filmu / My evaluation of the movie - 10/10.
Hej filmofile! ;)
Postanowiłam wprowadzić małą rewolucję w swoich przyszłych postach - będę umieszczać wersje w jęz.polskim i ang. ;) Miałam taki zamiar na początku, ale wtedy lenistwo zwyciężyło, teraz mam większą motywację, bo wiem że moje wypociny będzie czytać co najmniej jedna osoba spoza Polski której nie chcę zawieść ;)
Ale do rzeczy - miałam inne plany co do tego posta, ale natrafiłam na świetny film który chciałam Wam polecić, więc zmieniam swój poprzedni zamiar - dzisiaj o "Wszystko jest iluminacją"; filmie który (chociaż zabrzmi to jak banał) jest naprawdę wartościowy, no i rozśmieszył mnie jak mało który ostatnio, ale w zasadzie jest to komedio-dramat m.in. z wątkiem holokaustu pojawiającym się pod koniec filmu.
Zanim podam Wam zarys fabuły i moje ulubione fragmenty, musze powiedzieć że to jedyny film nt którego natrafiłam na opinię "jedyny film lepszy od książki". Już to powinno Was zaciekawić ;)
Reżyserem i autorem scenariusza (na podst. świetnej ksiażki Jonathana Safrana Foer'a o tym samym tytule; btw kolejna książka Foer'a była niedawno zekranizowana: "Strasznie głośno, niesamowicie blisko") jest Liev Schreiber (tak, ten Schreiber ;) - bardziej znany z roli aktora; "Wszystko..." było jego debiutem reżyserskim i o ile mi wiadomo jedynym wyreżyserowanym fimem. Zastanawiam się tylko dlaczego, bo wg mnie odwalił kawał genialnej roboty... Ja bym go zatrudniła bez wahania;)
Schreiber i Jonathan Safran Foer
A teraz fabuła w skrócie:
Po śmierci dziadków i znalezieniu tajemniczej fotografii, młody Amerykanin żydowskiego pochodzenia - Jonathan Safran Foer (tak, to autor książki, którego możemy po częście identyfikowac z głównym bohaterem) w którego wciela się Elijah Wood; wyrusza na Ukrainę w poszukiwaniu kobiety, która ocaliła jego dziadka. Wynajmuje przewodników w postaci Alexa, Ukraińca posługującego się łamanym angielskim, i jego ślepego dziadka, nienawidzącego bogatych Żydów, który jest kierowcą (ale nie bójcie się, dziadek tak naprawdę nie jest ślepy ;) - ślepota istnieje tylko w jego głowie, uroił ją sobie ze względu na smutek po śmierci żony), który ma do pomocy obłakanego psa przewodnika. Czy już nie brzmi to interesująco? ;)
Jonathan S. Foer grany przez Elijah Wood'a jest uroczym odludkiem (z tego co czytałam na forach internet. w książce jest przedst. trochę inaczej, ale większość opowiada się za filmową wersją), ale moim ulubionym bohaterem jest oczywiście prześmieszny Alex (Eugene Hutz), Ukrainiec uwielbiający Amerykańską pop kulturę, Murzynów i Michela Jacksona, który studiował angielski, jednak jego znajomość języka jest delikatnie mówiąc ograniczona ;) co nie przeszkadza mu używać bardzo formalnych zwrotów w rozmowach z Foer'em, który większość czasu ma trudności ze zrozumieniem tego co Alex usiłuje mu powiedzieć :) W oryginale dialogi brzmią o wiele lepiej (odsyłam do drugiej częsci posta), jeśli jednak nie czujecie się na siłach tłumaczę kilka lepszych:
- Zwracanie się do Jonathana "Jonfen" przez Alexa (Jonathan nie zrozumiał za pierwszym razem, potem ciągle poprawiał Alex'a, ten jednak wiedział swoje..;)
(Jonathan) - Mówisz po angielsku?
(Alex) - Tak, jestem prawie płynny... ;)
Po tym jak Jonathan widzi warczącego na niego z tylnego siedzenia psa, Alex tłumaczy że to pies-przewodnik dla niewidomych, dla dziadka który jest ich kierowcą. Na nieme przerażenie w oczach Jonathana pośpiesznie tłumaczy: "Ale tak naprawdę dziadek nie jest niewidomy, tylko tak myśli." A potem patrząc na warczącego psa : "No dobrze, suka jest ze schroniska i jest obłąkana, ale naprawdę lubi się bawić. "Proszę nie być zestresowanym!" ;)
Jonathan nie chce usiąść z tyłu, próbuje wyjasnić Alex'owi że ma fobię jesli chodzi o psy (w dodatku suka wcale nie wydaję się milutka ;) . Jednak Alex nie zna słowa "fobia"; Jonathan próbuje dalej: "strach"; nadal niezrozumienie w oczach Alex'a.... Wreszcie zrezygnowany mówi : "Jestem zestresowany przez psy" ;))
Ale najlepsza jest reakcja dziadka, który po usłyszeniu od Alex'a po rosyjsku że "Żyd" boi się psów, odpowiedział po prostu: " nie ma czegoś takiego". Alex pośpiesznie tłumaczy Jonathanowi: "Dziadek informuje mnie że nie ma czegoś takiego jak strach przed psami". I biedny Jonathan musi się gramolić na tył obok warczącego psa...
Kiedy Jonathan mówi że jest wegetarianinem i nie je mięsa, dziadek stwierdza "Co jest z tobą nie tak???"
A póżniej, kiedy Ukraińcy patrzą na zachowanie Jonathana ze zdumieniem, krótko wyjaśnia z miną pełną politowania" On nie je mięsa...". To wszystko wyjaśnia ;)
Kiedy Jonathan kładzie się do łóżka w motelu, Alex przychodzi do jego pokoju i mówi: "Tylko niech zamknie drzwi jak wyjdę. Ja nie chcę sprawić żebyś ty był przestraszoną osobą, ale tu mogą być osoby które mogą chcieć coś ukraść lub porwać Amerykanów... Okej? Miłych snów!"
W filmie jest jeszcze wiele zabawnych scen/dialogów, ale nie chcę Wam zpesuć przyjemności oglądania więc nic więcej nie zdradzam ;) Jak już napisałam wcześniej, w fimie są również refleksyjne, smutne fragmenty, a jego przesłaniem jest to, że wszystko jest oświecone/iluminowane w świetle przeszłości, bo to ona jest kluczem do rozwiązania zagadki odnalezienia "Trachimbrodu", ale także do odkrycia swojej tożsamości przez Alexa i jego rodzinę...
Ścieżka dzwiękowa do filmu jest przepiękna, tutaj kilka linków:
jak i krajobrazy, po prostu uczta dla oczu, najbardziej rozpoznawalny to pole pełne słoneczników:
Naprawdę warto obejrzeć! Czekam na Wasze wrażenia, jestem ciekawa czy film spodoba się Wam tak bardzo jak mi ;)
EVERYTHING IS ILLUMINATED
Hi guys!
I have to
admit I have been planning on a different topic for this post, but I decided to
write instead about a terrific movie I have seen lately – “Everything is Illuminated”.
First off,
I have to say it’s been a long time since I laughed so hard during a movie ;) Although it is so called "dramedy" (drama and comedy); there are many funny dialogues and adventures, and the "reflective-sad" part is more towards the end of the film. This is probably the first time in my life I've seen opinions "movie better than the book" on the Internet. Just that should make you watch it ;)
The director and the screenwriter is Liev Schreiber; it was his first movie (and until now the last, but I hope he would get the chance to direct more, because he's really the man to do the job ;) - he's obviously more known because of his acting. He based the script on the book by Jonathan Safran Foer "Everything is Illuminated".
Schreiber and "Alex" (Eugene Hutz)
Plot of the movie is about the Jewish American man - Jonathan Safran Foer (yes, the author may be considered the same as the protagonist) (Elijah Wood) who wants to find out about the past of his grandfather (and the mysterious "Trachimbrod"); a Jew who during WWII lived in Ukraine and was saved from pogrom, later escaped to the US. His guides in Ukraine are the translator Alex, who speaks weirdly funny broken English, and his anti-semite grandfather, the driver, who thinks is blind (but actually isn't, but that's quite complicated... ;) and his seeing-eye bitch Sammy Davis Junior Junior (I won't spoil the origins of that name ...;)
Jonathan is really charming character, but my personal fav is Alex (Eugene Hutz), his love of pop culture and Michael Jackson, and of course his usage of English ;)
I will give you some samples of dialogues, to give you the glimpse of my favourite funny moments:
- Alex repeatedly calling Jonathan "Jonfen" ;)
(Alex) - "Forgive my speaking of English, Jonfen, as I'm not so premium with it"
(Jonathan) - "Do you speak English?"
(Alex) - "I'm almost fluid" ;)
Jonathan and his "collection"
Seeing
Jonathan terrified when he heard the driver (grandfather ) is blind:
(Alex)-He’s not
blind, just thinks he is. Please, do not be distressed !
(Alex) - Please do not be distressed. This is only the driver's seeing-eye bitch. (bitch showing her teeth)
OK, so she
is deranged, but so so playful … ;)
(Jonathan) -I have a
phobia of dogs
(Alex) -??? [stares at him,
uncomprehendingly]
-Fear
-???
- (giving
up) I’m distressed by dogs...
Alex: [in Russian to
Grandfather] He is afraid of dogs. Grandfather: [in Russian to
Alex] Bullshit. No one is afraid of dogs.
- (after a
while) Grandfather informs me that this is not possible! (my fav ;))
(Jonathan)-I’m a
vegetarian
(Alex)- ???
- I don’t eat
meat.
- (after
taking with grandpa) What is wrong with you?
(Alex to Jonathan in motel) "Make sure to secure the
door when I am gone. I do not want to make you petrified person but there are
many dangerous people who want to take things from Americans... and also kidnap
them. Okay? Goodnight! "
A the end of the movie the mystery of Jonathan's, but also Alex's (and his family), past is discovered; and the motto of the film is "everything is illuminated in the light of the past".
I really recommend this movie, it's really worth seeing; the soundtrack and the landscapes are also superb (you can see some of the links above in the post), watching is the feast for eyes and ears.
Let me know if you liked the movie, I wait for your comments ;)